piątek, 14 kwietnia 2017

Burzliwa historia kresów wschodnich | "Łzy nocy" Anna Rychter | Recenzja



Profesor Justyna Jankowska-Meyer z Instytutu Archeologii w Warszawie to spełniona zawodowo, dojrzała kobieta. Jako żona wybitnego lekarza i ceniona pani archeolog, ma ustabilizowaną pozycję zawodową i społeczną. Pewnego lata wyjeżdża do rodzinnego miasta Chełma, aby pomóc w poszukiwaniu grobu zmarłego 750 lat temu Daniela Romanowicza. Na miejscu poznaje przystojnego "kolegę po fachu", Daniela Waszczenko pochodzącego z Ukrainy. Kim tak naprawdę okaże się mężczyzna? Dlaczego ma wytatuowaną na przedramieniu magiczną bransoletę z czasów średniowiecza? Co postanowi Justyna, gdy uświadomi sobie, że żywi do Słowianina pewne uczucia? I co tak właściwie robi zaginiona kuzynka w domu znajomego z czasów młodości?

"Rozumiem to wszystko - odpowiada mu cicho - bo przez wiele lat niejeden ludzki szkielet wywarł na mnie niepokojące wrażenie. Dlatego tak niesamowita jest archeologia."

Zaczynałam czytać powieść "Łzy nocy", mało o niej wiedząc. Co ostatecznie przekonało mnie do sięgnięcia po tę książkę? Na pewno spodobała mi się okładka, a jako "okładkowa sroka" zwracam na to uwagę. Ostatecznie szalę przeważyło jednak to, że akcja powieści toczy się w Chełmie i pobliskich miejscowościach. Jak wiecie (albo i nie) mieszkam tylko kilkadziesiąt kilometrów od tego pięknego miasta, więc można powiedzieć, że to moje rejony. A kto nie lubi czytać o wydarzeniach dziejących się w jego okolicy?
 
"Myślę, że to, czy jesteś szczęśliwa, zależy tylko od ciebie samej."

Muszę zaznaczyć, że nie polubiłam głównej bohaterki, Justyny. Sądzę, że mimo swojego wieku, była osobą nieodpowiedzialną, niedojrzałą i momentami wręcz głupią. Dziwnie reagowała na poszczególne wydarzenia. Opowieść o jej życiu mnie nudziła. Chciałam tylko jak najszybciej przebrnąć przez te rozdziały i zachwycać się opisami Chełma, wydarzeniami historycznymi, a także opowieściami z życia innych bohaterów.
Co jeszcze nie spodobało mi się w książce? Zdecydowanie męczyły mnie zbyt długie zdania, które wkradały się od czasu do czasu. Autorka powinna także skrócić niektóre opisy miejsc i przyrody, bo przez nie akcja w pierwszej części książki była powolna. Co za dużo to nie zdrowo.

KONIEC NARZEKANIA, TERAZ POWIEM, CO MI SIĘ PODOBAŁO.

"Bądź zawsze w mocy miłości."

Jeżeli szukasz zwykłej obyczajówki, to tutaj jej nie znajdziesz. "Łzy nocy" to wielowątkowy utwór, w większości opowiadający historię wschodnich kresów Polski. Autorka z zauważalną pasją opisała wydarzenia zarówno z czasów średniowiecza, jak i II wojny światowej oraz komunizmu. Zapoznając się z kolejnymi stronami, można było niemal stać się bohaterem wydarzeń. Pokochałam właśnie te rozdziały, w których wracano do przeszłości. Według mnie były one genialne. Na szczęście to właśnie one stanowiły znaczną część książki.
"Mała dziewczynka nie mogła pojąć, dlaczego jacyś źli ludzie decydowali o życiu, śmierci i losach nie tylko pojedynczego człowieka, ale i całych narodów, kilkoma podpisami butnych zwycięzców, złożonymi na kawałku papieru sygnując nowy porządek w Europie."

Zaciekawiły mnie postacie takie jak Zofia, Swieta, czy choćby Daniel Romanowicz. Z chęcią przeczytałabym więcej ich historii w wykonaniu Anny Rychter. Myślę, że autorka mogłaby w przyszłości skupić się na pisaniu książek, osadzonych w czasach średniowiecznych lub latach czterdziestych XX wieku. Gdy opisuje ona przeszłość, czuć ten niepowtarzalny klimat, więc sądzę, że to mogłoby się udać. 

Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę ludziom lubiącym historię. Według mnie przypadłaby im do gustu. Oczywiście zachęcam wszystkich do sprawdzenia, czy "Łzy nocy"  to "ich bajka".


Autor: Anna Rychter
Tytuł: Łzy nocy
Liczba stron: 292
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-8083-500-9
Moja ocena: 6/10


Za możliwość przeczytanie książki oraz podzielenia się moją opinią na jej temat dziękuję:



Novae Res - Wydawnictwo Innowacyjne



Linki:
Novae Res na fb: Tutaj
Novae Res: Tutaj


Moja strona na fb: Tutaj
Mój instagram: Tutaj
Mój profil na lubimyczytac.pl: Tutaj

Mój e-mail: mariolalolek@o2.pl

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger