środa, 7 czerwca 2017

Depresja oczami chorego... | "Drag Adikt" Tomasz Górski | Recenzja

Autor: Tomasz Górski
Tytuł: Drag Adikt
Liczba stron: 268
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Novae Res
ISBN: 978-83-8083-413-2
Moja ocena: 7/10


Depresja nie jest już tematem tabu, a przynajmniej nie tak bardzo, jak kiedyś. W dzisiejszych czasach dość często przewija się w mediach przy pomocy programów, artykułów, filmów lub książek. DEPRESJA. Mogłoby się wydawać, że każdy wie, co to za choroba, ale tak naprawdę niekoniecznie tak jest. Wielu osobom wydaje się, że "O! On jest smutny i nic mu się nie chce, więc pewnie ma depresję.", ale to prawda tylko w niewielkim stopniu lub w ogóle. Depresja to długotrwały proces zerowych chęci do robienia czegokolwiek. Podczas tej choroby człowiek cierpi na brak energii, ma trudności z koncentracją, czynności wcześniej sprawiające radość przestają mieć znaczenie, mogą pojawić się trudności z zasypianiem lub nadmierna senność, małe poczucie własnej wartości, unikanie kontaktów z innymi ludźmi, wzmożony apetyt lub jego brak, dolegliwości fizyczne itd. Przede wszystkim jednak występuje inne odczuwanie codziennych emocji. Można przeczytać o tym wiele artykułów, wystudiować całą gamę czynników wpływających na tę przypadłość, ale tak naprawdę tylko osoba, która tego doświadczyła, wie, co to oznacza.

"Wszyscy prędzej czy później odejdziemy w niepamięć."


Tytułowy Drag jest chłopakiem cierpiącym na depresję. Codziennie próbuje odkryć, co jest rzeczywistością, a co wytworem wyobraźni podsuniętym mu przez chorobę. Gdy z każdą kolejną stroną wydaje nam się, że już poznaliśmy wiele faktów z życia młodego mężczyzny i może nawet wiemy, jaka jest przyczyna jego przypadłości, okazuje się, że kompletnie się myliliśmy. Nasze przekonanie upada, bo wspomnienia zamieniają się w wizje wywołane chorobą psychiczną.

"W natłoku codzienności trzeba kalkulować i przewidywać ryzyko. Nauczyliśmy się, że słabość jest negatywna. Nauczono nas i my też nauczamy bezmyślnie, że popełnianie błędów jest niedopuszczalne."

Nie mogę zbyt wiele powiedzieć o fabule, ponieważ książka skupia się w większym stopniu na przemyśleniach i emocjach odczuwanych przez głównego bohatera, niż na konkretnych wydarzeniach. Wiem na pewno, że "Drag Adikt" nie można wziąć do ręki, szybko przeczytać, odłożyć na półkę i zapomnieć. Zanim usiądziemy z tą książką i zaczniemy zapoznawać się z jej treścią, musimy mieć pewność, że mamy wystarczającą ilość czasu potrzebną do tego. Niemal co kilka zdań trzeba się zatrzymać i przemyśleć kilka spraw. Autor z każdym słowem porusza bardzo istotne i trudne tematy wymagające refleksji. Nieraz dziwiło mnie, że Tomasz Górski tak trafnie umiał oddać słowami to, co pojawiało się w mojej głowie już kilka lat temu. Nic w tej powieści nie było oczywiste. Dosłownie nad wszystkim trzeba było się zastanowić. Osoba, która nie czytałaby w pełnym skupieniu, nie zrozumiałaby wielu rzeczy.

"Szczęście jest jak rozbite lustro - trzeba je pozbierać i delikatnie się skaleczyć"

Myślę, że książka została napisana w taki sposób, że każdy czytelnik zinterpretuje ją nieco inaczej, w zależności od zdobytego doświadczenia życiowego. Tak zwane "złote myśli" pojawiały się dosłownie co kilka zdań. To właśnie przy nich musiałam odłożyć na chwilę książkę, posiedzieć i przemyśleć mądrość w nich zawartą. Myśli przelane w tej powieści nie były czymś tak wybitnym, żeby po ich przeczytaniu nastąpił przełomowy moment w moim życiu i abym zmieniła cały swój światopogląd. Niemniej jednak cieszę się, że miałam okazję je poznać.

"Miłość to nie zabawa na placu zabaw. Miłość to jedna huśtawka, która przynosi tyle samo szczęścia, za każdym razem, gdy wzlatuje się wysoko w powietrze, i za każdym razem, gdy przyszło się tylko posiedzieć i delikatnie pobujać."

Drag okazał się dobrze stworzonym bohaterem. Mam wrażenie, że autor ogromnie się z nim utożsamił, ponieważ bardzo prawdziwie oddał jego myśli i emocje. Czytanie tych wszystkich przemyśleń i poznawanie świata stworzonego przez chorobę było dla mnie niemal wyjątkowym przeżyciem, lecz czegoś zabrakło mi w tej powieści. Być może tego, że chciałabym dokładnie wiedzieć, jak to wszystko się zakończyło. "Drag Adikt" nie nazwałabym arcydziełem, ale bardzo dobrą powieścią na pewno. Myślę, że kiedyś wrócę do tej książki, aby zobaczyć, czy mój sposób postrzegania jej się zmieni.





Za możliwość przeczytania książki oraz podzielenia się moją opinią na jej temat dziękuję:



Novae Res - Wydawnictwo Innowacyjne



*****

Książka bierze udział w wyzwaniu #czytambopolskie