sobota, 13 stycznia 2018

"Więzy miłości" Jorunn Johansen | Recenzja


UWAGA! RECENZJA ZAWIERA SPOILERY Z POPRZEDNICH TOMÓW! 

Stina nadal bardzo często widuje się z Mathiasem, chociaż utrudnia jej to wiele osób. Pewnego dnia będąc w jego posiadłości, spostrzega w oknie poddasza dziwnego mężczyznę, który uporczywie wbija w nią wzrok. Kim jest tajemnicza postać i czego może chcieć? Odpowiedź na to pytanie jest trudna, głównie dlatego, że tylko ona go widzi.

Nie tylko Stinie życie rzuca kłody pod nogi, bo Gjertrud znowu składa wizytę Andrine. Bogata piękność twierdzi, że podczas podróży do stolicy pogodziła się z Isakiem, wróciła do niego i o zgrozo... została jego żoną. Jako dowód pokazuje jej okazały pierścionek. Andrine nie wie, co ma o tym myśleć, zwłaszcza że do tej pory nie dostała od narzeczonego ani jednego listu. Postanawia poprosić babcię o pozwolenie na wyjazd do Christianii w poszukiwaniu narzeczonego.

Szósty tom sagi "Czas milczenia" zaczęłam czytać w dużym odstępie czasu po skończeniu poprzedniej części. W końcu jednak musiałam (i chciałam) wrócić do jej poznawania. Niestety na samym początku nie miałam pojęcia, o co chodzi, ponieważ wszystkie wydarzenia, wątki, związki między bohaterami wyleciały mi z głowy. Na szczęście po chwili zaczęłam sobie przypominać poszczególne informacje, nie czułam się już zagubiona i z przyjemnością mogłam wciągnąć się w lekturę.

Co mogę powiedzieć na temat tego tomu? Z pewnością utrzymuje podobny poziom, co poprzednie. Styl autorki nadal jest bardzo lekki, a dzięki temu czytanie zajmuje niewiele czasu. Każdy rozdział buduje coraz większe napięcie i czytelnik nie może się powstrzymać od dalszego zagłębiania się w fabułę. Mimo tego, że nie miałam zbyt dużo wolnego czasu, nie próbowałam nawet odrywać się od rozwiązywania kolejnych zagadek razem z bohaterami.

Zanim zaczęłam czytać sagi norweskie, sądziłam, że na każdy kroku można znaleźć w nich błędy logiczne i stylistyczne. Muszę przyznać, że się myliłam. Zdarzają się drobne mankamenty, ale nie rzucają się w oczy, a z pewnością w niczym nie przeszkadzają. Jedynie ilość nieszczęść spadających na bohaterów wygląda dość nieprawdopodobnie, ale to właśnie dzięki nim ciągle coś się dzieje i czytelnik się nie nudzi. 

Bardzo cieszę się, że autorce udało się z taką łatwością spleść ze sobą losy wszystkich postaci. Gdy myślałam już, że odkryłam powiązania pomiędzy nimi, okazywało się, że mój zmysł dedukcji szwankuje. Ciągle mnie coś zaskakiwało i w mojej głowie pojawiały się coraz to nowe wersje tego, co jeszcze może się wydarzyć.

"Więzy miłości" to bardzo ciekawa i zdumiewająca książka. Mimo tego, że nie należy ona do ambitnej literatury, można miło spędzić przy niej czas. Łatwo się przy niej odstresować i zapomnieć o troskach dnia codziennego. Na jeden wieczór na pewno się sprawdzi.


Autor: Jorunn Johansen
Tytuł: Więzy miłości
Seria: Czas milczenia
Tom: 6
Liczba stron: 224
Rok wydania: 2017
Wydawnictwo: Ringier Axel Springer Polska
Moja ocena: 6/10
Informacje o Czasie milczenia:

- kolekcja jest w sprzedaży od 23 maja 2017 i zawiera 60 tomów
- kupić ją można w kioskach
- każdy kolejny tom będzie pojawiał się w kiosku co dwa tygodnie we wtorek
- I tom kosztuje tylko 3,99 zł


  Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję: 

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger