środa, 11 lipca 2018

Niedosłyszalny głos dziecka... | "Dwa zwykłe słowa" Ashley Rhodes-Courter | Recenzja


Matka Ashley Rhodes-Courter nie umiała odnaleźć się w swojej roli. Czasami próbowała radzić sobie z macierzyństwem, ale przez swojego partnera, brak wytrwałości i uzależnienie, nie potrafiła tego uczynić. To właśnie przez to zabrano jej dzieci, aby trafiły do lepszego, kochającego domu. W trakcie jednak coś poszło nie tak, jak powinno i dziewczynka razem ze swoim bratem trafiają w wir systemu opieki społecznej.

Ashley w ciągu dziewięciu lat swojego życia trafia do czternastu różnych domów zastępczych. Nigdy nie wie, na jak długo zostanie w danym miejscu, kiedy znowu po nią przyjdą i gdzie zabiorą. Przez bardzo długi czas ciągle ma nadzieję, że znowu zamieszka ze swoją rodzicielką, ale z biegiem kolejnych dni, miesięcy, lat coraz bardziej przestaje w to wierzyć. Skupia się natomiast na tym, aby przetrwać piekło, jakie spotyka ją w niektórych rodzinach.

O tej książce nie słyszałam zbyt wiele, a przynajmniej jeszcze wtedy nie zwróciła mojej uwagi. Pewnego razu jednak postanowiłam przeczytać opis. Prawie od razu zapragnęłam po nią sięgnąć i poznać historię małej dziewczynki, której losy zależały od pracowników opieki społecznej. Dodatkowo zachęciło mnie to, że ta historia nie jest jedynie fikcją literacką, ale pewnego rodzaju pamiętnikiem, gdzie zostały spisane autentyczne doświadczenia i emocje. Długo jednak czekałam na odpowiedni moment, żeby się z nią zapoznać, bo wiedziałam, że nie będzie to łatwa lektura.

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, że książka wywołała we mnie wiele emocji. Tego typu historie prawie zawsze mnie szokują. Tym razem nie było inaczej. Szok mieszał się z gniewem, smutkiem, a także lekkim przerażeniem. Z drugiej strony ta historia podziałała na mnie niezwykle motywująco i przypomniała mi, dlaczego zawsze chciałam być w wolontariacie, pomagać potrzebującym ludziom oraz zwierzętom, które również pragną miłości oraz zainteresowania. Uświadomiła mi także, dlaczego wspieranie finansowe i duchowe sierot, chorych, biedniejszych itp. jest takie ważne.

Zdałam sobie sprawę, że tak zwana znieczulica była i nadal jest wielkim problemem społeczeństwa. Człowiek, który widzi przemoc fizyczną i psychiczną lub złe traktowanie często woli odwrócić wzrok i udawać, że o niczym nie wie. Gdy komuś dzieje się krzywda, trzeba reagować i nie wolno odpuszczać. Naszym ludzkim obowiązkiem i odruchem powinno być przejmowanie się i pomaganie w takich sytuacjach. Należy starać się usłyszeć również nieme/ciche wołanie o pomoc.

Zwróciłam również uwagę na to, że w Dwa zwykłe słowa głos dziecka był niezauważalny. Mogło mówić, ale nikt nie słuchał, nie zwracał uwagi, nie wierzył w wypowiedziane słowa, a nawet karał za powiedzenie prawdy. Poza tym działała w tym przypadku również wcześniej wspomniana znieczulica. Za pomocą opisanych w książce sytuacji dodatkowo zdałam sobie sprawę z tego, że beztroskie dzieciństwo z kochającymi rodzicami powinno być oczywiste, ale tak naprawdę to wielkie szczęście.

Kolejna mądra rzecz, jaką można było wyciągnąć z lektury tej historii, jest fakt, iż to, w jaki sposób dziecko jest traktowane, wpływa na jego charakter, psychikę oraz na to, jakie będzie w przyszłości. Najczęściej zdarza się tak, że "źli ludzie", byli dawniej ofiarami przemocy fizycznej, psychicznej lub spotkało ich coś, co ich zmieniło. Przez to sami dosyć często stają się oprawcami. W pewnym stopniu interesuję się psychologią, więc takie zjawisko bardzo mnie zaciekawiło.

Dwa zwykłe słowa to książka niezwykle emocjonalna i trudna, ale bardzo potrzebna. Opowiada historię, która na długo zapada w pamięć i w pewien sposób zmienia spojrzenie na świat. Uświadamia wiele ważnych rzeczy, ale także daje nadzieję na lepsze jutro. Pokazuje, że nie wolno się poddawać i trzeba pokonywać kolejne trudności, aby osiągnąć cel.


Autor: Ashley Rhodes-Courter
Tytuł: Dwa zwykłe słowa
Tłumaczenie: Martyna Plisenko
Liczba stron: 312
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Replika
Moja ocena: 8+/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję:

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger