czwartek, 5 lipca 2018

Oparta na faktach historia skandalu pedofilskiego | "Mała baletnica" Wiktor Mrok | Recenzja


Rosja, rok 2017. W wielkiej, bogatej rezydencji zostaje znaleziona, leżąca w łóżku martwa kobieta. Niezwykle utalentowana baletnica, właścicielka sławnej szkoły baletowej, do której uczęszczały sieroty, a także córeczki ważnych osób, została bestialsko zamordowana we własnym domu. Chwilę później wychodzi na jaw, dlaczego ktoś postanowił z nią skończyć w taki sposób. Policjanci bowiem odkrywają tajemniczy, ukryty pokój, a w nim małą, związaną dziewczynkę. Nie to jest jednak najgorsze, a to, że była wykorzystywana seksualnie w bardzo brutalny sposób.

Zabita kobieta, Anastazja pod przykrywką zajęć dla młodych dziewcząt, zapraszała je do swojego domu i wymyślała im bardzo brzydkie zabawy. Następnie robiła im zdjęcia i nagrywała je, aby zarabiać na ich krzywdzie miliony. Z czasem wychodzi na jaw coraz więcej faktów w sprawie tzw. child porn industry, a powiązane ze sprawą osoby są eliminowane na zawsze. Specjalna grupa moskiewskiej policji musi jednocześnie powstrzymać zabójcę, udowodnić winę oprawcom tych małych istot i zadbać o to, aby nie zamieciono wszystkiego pod dywan, tak jak już kiedyś uczyniono. Ta sprawa okaże się jedną z najtrudniejszych, z jaką przyjdzie się zmierzyć major Alonie Nikiszinie i jej podwładnym. Czeka ich czas ciężkiej próby przeciwko pedofilii i pornografii dziecięcej. Czy im się uda? Czy zakończenie kogokolwiek usatysfakcjonuje? 

Nie czytałam Czerwonego Parasola tego autora, ale postanowiłam sięgnąć po jego drugą książkę. Szczerze mówiąc, uczyniłam to głównie dlatego, że tematyka mnie zainteresowała, a dodatkowo zaintrygowało mnie to, że opowieść została oparta na faktach. Niezwykle ciekawiło mnie, w jaki sposób Wiktor Mrok to wszystko opisze i rozplanuje. Teraz z przekonaniem mogę stwierdzić, że było warto. Żałuję jedynie, że jeszcze nie udało mi się zapoznać z jego debiutem, ale na pewno to zrobię.

Muszę zacząć od tego, jakie emocje mną targały podczas czytania tej książki. Byłam zachwycona tym, w jaki sposób Wiktor Mrok prowadził całą narrację, opisywał wydarzenia i dawkował napięcie. Przede wszystkim jednak czułam szok, niedowierzanie, przerażenie i gniew. Nie mogłam uwierzyć, że takie rzeczy działy się naprawdę, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, ile zła dzieje się na tym świecie. Nie potrafiłam pojąć, jakim cudem pieniądze mogą być ważniejsze od setek niewinnych istotek. Gdzie podziało się człowieczeństwo? Kiedy zatarła się granica między dobrem a złem?

Autor w szczegółowy sposób przedstawił czytelnikowi powstawanie biznesu w kręgach pedofilii, jego rozwój i dalsze działania podjęte w celu jego rozwinięcia i ochrony. Szczerze powiedziawszy, byłam zszokowana, że coś takiego może działać na skalę światową, obracać ogromnymi kwotami pieniędzy, obsługiwać setki tysięcy klientów i nie zostać wykryte przez długi czas.

Wiktor Mrok ukazał również smutną prawdę, jaką jest często siła pieniądza i znajomości. Jeżeli ma się miliony albo nawet miliardy na koncie i zna odpowiednich ludzi, przez pewien czas można wszystko. Przewinienia mogą zostać zamiecione pod dywan i tylko wścibscy dziennikarze sąb w stanie na nowo rozdmuchać sprawę. Oczywiście są też inne rozwiązania, ale jednak tak się zdarza. Poza tym pokazano, że policjant musi postępować według ściśle określonych zasad i nawet jak jest pewien winy danej osoby, musi mieć bardzo dobre dowody, żeby postawić ją przed sądem.

Mała baletnica to książka, obok której nie można przejść obojętnie. Nie zachwyci czytelnika szczęściem, radosnymi chwilami i piękną historią. To opowieść o nieludzkim zachowaniu, manipulacji, pedofilii, biznesie, polityce i rozwiązywaniu niezwykle trudnej zagadki kryminalnej. Zaskakuje na każdym kroku, przeraża, szokuje oraz złości, ale również smuci. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić ogromu zła, jakie wyrządzono tym dzieciom. Niemniej jednak myślę, że warto przeczytać tę powieść, żeby wiedzieć, że takie rzeczy dzieją się naprawdę. Poza tym dla takich świetnie wykreowanych, sarkastycznych bohaterów opłaci się po to sięgnąć.

Autor: Wiktor Mrok
Tytuł: Mała baletnica
Liczba stron: 592
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Initium
Moja ocena: 10/10

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger