sobota, 7 lipca 2018

To mój narzeczony! | "Sprintem do marzeń" Marta Radomska | Recenzja


Ola próbuje dotrzymać słowa danego pani Halince, ciągle trenując do maratonu. Niestety nie może pokonać swojej wewnętrznej bariery i nie daje rady za każdym razem przy tym samym kilometrze. Dodatkowo nie może odpocząć po treningach, bo nowa sąsiadka z góry remontuje mieszkanie. Mieszkająca piętro wyżej kobieta okazuje się długonogą, bardzo ładną biegaczką, której niestraszne są długie dystanse, a Aleksandra mogłaby się od niej uczuć. Irytuje ona jednak nie tylko swoją urodą, sylwetką i formą, ale również talentem w podrywaniu cudzych partnerów.

Ola i Beatka coraz bardziej nie lubią nowej sąsiadki i nie mogą pogodzić się z faktem, że omotała ich mężczyzn. Niestety nabrali się na jej sztuczki i tracą dla niej głowę, chociaż w życiu by się do tego nie przyznali. Podczas spaceru kobiety razem z piesem-biesem znajdują w krzakach długonogą blondynkę, a raczej jej zwłoki. Policja szuka mordercy. Nic więc dziwnego, że chce przesłuchać wszystkich sąsiadów, a zwłaszcza tych zazdrosnych, którym zapodział się gdzieś duży, kuchenny nóż.

Pierwszy tom tej serii bardzo mi się podobał. Nic więc dziwnego, że zapragnęłam od razu sięgnąć po kontynuację przygód Oli. Tak zrobiłam. Muszę przyznać, że w tej książce poziom lekko opadł, ale nadal bardzo dobrze się bawiłam, rozwiązywałam zagadkę razem z bohaterami i zastanawiałam się, co będzie dalej. Powieść wręcz pochłonęłam, bo zanim się obejrzałam, to był już koniec. 

Marta Radomska ma bardzo ciekawy styl pisania. Ja ogromnie go polubiłam i mam nadzieję, że w trzecim tomie pozostanie taki sam, zwłaszcza że nadaje powieści swojskiego, ciepłego klimatu. Niestety nie wszystkim może się spodobać. Osoby, w których gust nie trafiają metafory, opisy i przemyślenia, mogą poczuć się nieco zawiedzeni. Poza tym troszeczkę przeszkadzał mi fakt, iż tekst nie został podzielony na rozdziały, bo nigdy nie wiedziałam, kiedy zrobić sobie przerwę, a czytanie jednym ciągiem mogłoby być męczące. 

Zdecydowanym plusem tej powieści jest to, że nie wszystko kręci się wokół miłości. Jest ona bardzo ważna, ale nie przyćmiewa innych wątków np. kryminalnego. Motyw morderstwa w Sprincie do marzeń wydał mi się ciekawy i chciałam wiedzieć, co będzie dalej. Autorka trzyma czytelnika w napięciu przez długi czas i naprowadza go na fałszywe poszlaki. Mimo tego, że próbowałam wywnioskować, kto mógł zabić, nie pomyślałam akurat o tej właściwej osobie. 

Jak można domyślić się po samym tytule, książka ma sporo wspólnego ze sportem. Główna bohaterka przygotowuje się do maratonu i opisy jej przygotowań, ale również jej pracy w fitness klubie, ogromnie mnie motywowały. Gdy czytałam o jej zmaganiach, sama miałam ochotę wyjść z domu, żeby pobiegać, pojeździć na rowerze albo przynajmniej pójść na spacer. Klub fitness lub siłownia również wydawały się świetną opcją. Poza tym Ola oraz pani Halinka pokazały, że trzeba dążyć do wyznaczonych sobie celów. Mimo zrezygnowania, zmęczenia i braku chęci, powinniśmy się motywować. Trzeba przełamywać własne bariery i starać się być coraz lepszym w tym, co lubimy robić.

Lekturę tej powieści umilały mi humorystyczne sytuacje i interesujące zbiegi okoliczności. Dialogi również były ciekawe, ale od czasu do czasu wydawały się nienaturalne. Na szczęście nie pojawiało się to zbyt często. Bohaterowie zostali stworzeni w dobry sposób. Nie uznawałam ich za papierowych lub nierealistycznych, a wręcz przeciwnie. Nie zostali wyidealizowani, przez co stali się bardzo ludzcy i prawdziwi. Niestety Aleksandra czasami podejmowała nielogiczne i pochopne decyzje, ale jestem w stanie jej to wybaczyć.

Sprintem do marzeń to bardzo dobra, zabawna i optymistyczna powieść o miłości, zazdrości i morderstwie. Swoją intrygą, zabójstwem i próbą rozwikłania zagadki trzyma w napięciu przez prawie całą książkę, a bardzo prawdziwi i ludzcy bohaterowie sprawiają, że czytelnik ma wrażenie, iż to on jest w centrum wydarzeń.

Autor: Marta Radomska
Tytuł: Sprintem do marzeń
Tom: 2
Liczba stron: 400
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Moja ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję:


Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger