piątek, 17 sierpnia 2018

"Przybysz" Piotr Tymiński | Recenzja


Jest rok 1944, wojna chyli się ku swojemu końcowi. Mały chłopiec nazywany w domu Dzidkiem niespodziewanie zostaje pojmany przez Niemców. Rozdzielony z bliskimi, samotny i lekko przestraszony zostaje upchnięty w bydlęcym wagonie razem z obcymi ludźmi, których potraktowano podobnie. W nieludzkich warunkach, w wielkim ścisku, dostając jedzenie i wodę raz na kilka dni, muszą spróbować przetrwać. Wiedzą, że zmierzają na przymusowe roboty do Rzeszy, ale dwunastolatek nie zamierza pracować dla wroga. Razem z poznanym niedawno kolegą, towarzyszem niedoli postanawiają uciec. Zdają sobie sprawę z tego, że narażają tym swoje życie, ale muszą przynajmniej spróbować wrócić do domu. Wolność jest silniejsza niż strach i jakiekolwiek przeszkody. 

Po tę książkę miałam ochotę sięgnąć, odkąd tylko o niej usłyszałam, zwłaszcza że została oparta na autentycznych wydarzeniach. Niestety jakoś nie było nam po drodze i stwierdziłam, że może poczekać. Wszystko się jednak zmieniło, gdy jedna z dziewczyn, którą cenię, bardzo chwaliła tę historię. Wtedy zdecydowałam, że jak najszybciej muszę ją przeczytać i tak zrobiłam. Dzień po tym, jak do mnie dotarła, usiadłam wygodnie pod kocykiem z kubkiem zimnego napoju w ręce i zaczęłam swoją przygodę razem z Bronkiem i Jurkiem.

Ta powieść jest bardzo cienka, ponieważ liczy sobie trochę ponad sto pięćdziesiąt stron. Została napisana dosyć prostym, lekkim stylem w narracji pierwszoosobowej. Nic więc dziwnego, że czytało mi się ją niezwykle szybko, mimo ciężkiej tematyki. Pojawiły się opinie, że autor nie włożył w tę opowieść emocji, opisywał wszystko beznamiętnie, ale mnie akurat przypadło do gustu to, że nie znalazłam tutaj rozwlekłych opisów, i wypełniaczy. To pomogło mi się wczuć w sytuację dwunastoletniego chłopca.

Poza tym dla tej historii należy się pochwała za to, że nie obawiano się tutaj pisać o przykrych lub wstydliwych rzeczach takich jak na przykład choroby związane z tymczasowym koczowniczym trybem życia chłopców. Przedstawiano rzeczywistość taką, jaka była.

Wielką zaletą tej książki jest to, że opowiada skrawek życia kilku osób, ale tak naprawdę pokazuje, jak wyglądała codzienność ludzi w czasie II wojny światowej. Czytelnik może przekonać się, jaką tragedią dla wielu tysięcy rodzin były tamte wydarzenia. Wbrew pozorom tego typu prawdziwe historie lepiej to ukazują niż jakiekolwiek liczby, czy suche fakty. Dodatkowo mamy tutaj wojnę widzianą oczami dziecka, co wywołuje dodatkowe emocje. Opisy jego tułaczki, głodowania, oddalenia od rodziny i wiele innych przykrych zdarzeń wyciskały mi łzy z oczu.

Przez całą lekturę nieprzerwanie podziwiałam odwagę Bronka i Jurka. Mimo swojego młodego wieku nie bali się przeciwstawić wrogowi, nie chcieli być jego niewolnikami, próbowali wybrnąć nawet z najgorszych sytuacji. Nawet jeżeli przerażenie brało nad nimi górę, już po chwili się uspokajali i starali się wymyślić jakieś rozwiązanie. Jestem od nich sporo starsza, a raczej nie umiałabym przetrwać tyle, co oni.

Piękne wydało mi się w tej powieści to, że pokazano, jaką rolę w życiu pełni przyjaźń.  Myślę, że to, co napiszę, nie będzie wielkim spojlerem. Główni bohaterowie poznali się w bardzo trudnych warunkach, a mimo tego potrafili ze sobą współpracować, polubić się, zaufać sobie. Bez siebie nawzajem nie byliby w stanie długo przetrwać i dlatego starali się dbać o siebie nawzajem. Wspólne przeżycia połączyły ich bardzo silną więzią i to uznałam za cudowne. 

Historia Bronka udowodniła mi, że dom rodzinny i bliscy to dwa bardzo ważne aspekty ludzkiej egzystencji. To właśnie one motywowały Dzidka do działania, podejmowania ryzyka. Starał się za wszelką cenę wrócić do miejsca, w którym się wychowywał. Proszę Was, doceniajmy to, co mamy.

Przybysz to zdecydowanie książka, którą warto przeczytać. Pozostaje ona świadectwem strasznych czasów, o których nie wolno zapominać. Opisane w niej autentyczne wydarzenia rozrywają duszę i sprawiają, że ma się ochotę płakać z bezradności. 

Autor: Piotr Tymiński
Tytuł: Przybysz
Liczba stron: 158
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Novae Res
Moja ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję:

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger