wtorek, 4 września 2018

Mroczne początki psychiatrii | "Runa" Vera Buck | Recenzja


Salpêtrière to jedna z najlepszych klinik dla ludzi chorych psychicznie położona w Paryżu. To właśnie w tym miejscu na oddziale neurologicznym doktor Charcot przeprowadza swoje eksperymenty. Urządza nieludzkie, sławne na całą Europę przedstawienia, podczas których celowo za pomocą hipnozy wywołuje ataki u histeryczek. Potrafi sprawić, że pacjentki tańczą przed widownią.

Pewnego razu jednak jego sztuczka nie działa. Mała Runa umie oprzeć się jego próbom i nie daje za wygraną. W tym momencie młody student proponuje przeprowadzenie pierwszej tego typu, niebezpiecznej operacji. Chce operacyjnie usunąć obłęd z mózgu dziewczynki. W ten sposób usiłuje zdobyć upragniony doktorat, aby pomóc bliskiej osobie. Nie wie jednak, że nie bez powodu Runa zachowuje się w ten sposób, ponieważ za tym wszystkim kryje się straszna tajemnica. Czy rozwiąże się ona za pomocą wiadomości zostawionych w mieście przez to dziecko?

Na samym początku nie wiedziałam, czy chcę sięgnąć po tę książkę, ponieważ ostatnio rzadziej mam ochotę na ciężkie historie. Uznałam jednak, że przeczytam mały fragment i wtedy zdecyduję. Okazało się, że zostałam niezwykle zaintrygowana i po prostu musiałam zapoznać się z całością. Od razu mogę zdradzić, że to była bardzo dobra decyzja.

Przede wszystkim muszę zacząć od tego, w jaki sposób została napisana ta powieść. Autorka postanowiła podzielić ją na sześć części. Każda z nich zaczynała się intrygującym fragmentem w wykonaniu jakiegoś lekarza, co mocno wzbudzało moją ciekawość. 

Ogromnie spodobało mi się to, że czasami narracja była pierwszoosobowa, a kiedy indziej trzecioosobowa. Zależało to od tego, czyje losy były aktualnie opisywane. Myślę, że ten zbieg stworzył oryginalny efekt i miało się wrażenie, że Maxim, który był bohaterem z fragmentów w narracji pierwszoosobowej, przedstawia historię, która wydarzyła się naprawdę, co nie do końca mija się z prawdą. Dlaczego? Większość książki jest fikcją literacką, ale niektóre wątki i osoby są rzeczywiste. Przykładem są doktor Charcot oraz Józef Babiński, którzy faktycznie pracowali w szpitalu Salpêtrière.

Muszę również stwierdzić, że Runa ma wspaniały, niepowtarzalny klimat. Thriller, kryminał, powieść grozy i historia medycyny w jednym umieszczona w XIX-wiecznym Paryżu to coś, co zawładnęło moim sercem. Z ciekawością czytałam rozwlekłe opisy tego miasta sprzed lat. Dodatkową atrakcją stały się dla mnie ciekawostki związane z Francją, ale również kulturą w tamtych czasach i PSYCHIATRIĄ. 

Bardzo interesował mnie w tej książce wątek początków psychiatrii. Ze skupieniem poznawałam teorie o chorobach psychicznych które snuli lekarze. Jednak, gdy przeprowadzali swoje eksperymenty, badania i doświadczenia, opanowywało mnie przerażenie, szok i niedowierzanie. Nie mogłam zaakceptować tego, że traktowano ludzi, jak przedmioty i nie zważano na ich uczucia. Poza tym ta powieść po raz kolejny uświadomiła mi, ile niektórzy są w stanie zrobić, żeby ich nazwisko zostało zapamiętane. Mogą poświęcić nawet zdrowie i życie innych, zapewniając im godziny cierpienia i bólu. 

Dodatkowym plusem debiutu Very Buck jest wątek kryminalny. Poszlaki, podejrzenia, przestępcy i tajemnicze wskazówki zostawione w mieście sprawiły, że rzadko miałam ochotę odłożyć swój egzemplarz na bok. Muszę jednak ostrzec, że tekst zawiera nie tylko zagadki i inne intrygujące rzeczy, ale również całkiem sporo opisów i medycznego żargonu, więc niektórzy czytelnicy mogą poczuć się zniechęceni.

To, w jaki sposób zostali wykreowani bohaterowie, z pewnością zasługuje na ogromną pochwałę. Główne postacie, ale również poboczne, które prawie nic nie znaczyły, miały wielowarstwowe, rozbudowane, oryginalne osobowości. Każda z osób pojawiających się w książce miała w sobie coś, co fascynowało i przyciągało. 

Jedną z dosyć ważnych roli odrywał Polak, Józef Babiński. 

Runa to powieść, którą pokochacie, jeżeli jesteście fanami gatunku i nie zniechęcają Was opisy. Przerażająca, szokująca, ale jednocześnie wciągająca i ekscytująca powieść, którą warto poznać. 


Autor: Vera Buck
Tytuł: Runa
Liczba stron: 608
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Initium
Moja ocena: 8/10
Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger