piątek, 5 października 2018

"Księga Joanny" Lidia Yuknavitch | Recenzja


Jest rok 2049. Brak dbałości o środowisko, wyniszczające wojny, nieustanne konflikty, biorąca górę nienawiść i niekontrolowana żądza władzy doprowadziły do strasznej geokatastrofy, którą zapowiadano już od dawna. Na naszej planecie, a raczej na tym, co z niej zostało, mieszka już tylko odważna garstka osób, reszta przeniosła się na dryfujący w przestrzeni kosmicznej CIEL. Tam króluje Jean de Men i jego terror. Dawny celebryta dzięki swojej ogromnej charyzmie i bezwzględności zdobył władzę i teraz zrobi wszystko, żeby ją przy sobie zatrzymać. 

Dyktatura, prześladowania i egzekucje to tylko niektóre z okrutnych skutków katastrofy ekologicznej. Dla ludzi najgorsze było jednak to, jacy się stali. Teraz są bowiem istotami o niemal przezroczystej skórze, bez włosów, smaku, zapachu i cech płciowych. Nie mogą nawet w naturalny sposób się rozmnażać. Aby odzyskać namiastkę doświadczania świata, nauczyli się nowej sztuki graftowania tekstów na skórze.

Przeciwko dyktatorowi wzniecają bunt rebelianci, którzy nie dali się omamić jego uśmiechem i sztuczkami. Motywując się pieśnią o Joannie, znienawidzonej przez Jeana de Mena wojowniczce, odzyskują nadzieję na lepsze jutro. Czy uda im się osiągnąć swój cel? Czy obalą okrutne rządy? A może ich działania spowodują tylko jeszcze więcej cierpienia?

Gdy zobaczyłam tę książkę, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tematyka i okładka całkowicie przekonały mnie do siebie i po prostu musiałam sprawdzić, czy tak samo będzie z treścią. Zaczęłam ją czytać od razu, gdy do mnie dotarła i skończyłam kolejnego dnia. Niestety przez długi czas zwlekałam z napisaniem swojej opinii, bo sama do końca nie wiem, co o niej myślę. Miała plusy, ale także sporo minusów.

Język, jakim została napisana ta powieść, przypadł do gustu, ale jednocześnie śmiem twierdzić, że autorka zamieściła w swoim dziele za mało dialogów, a zbyt wiele wulgaryzmów. Mnie one raziły i ani trochę nie przypadły mi do gustu. Poza tym nie byłam przygotowana na to, że zostaną tam zawarte obrzydliwe sceny, przez które niejednokrotnie czułam się zniesmaczona i musiałam na chwilę odłożyć swój egzemplarz.

Poza tym rozumiem, że dla ludzi seksualność i możliwość rozmnażania się była, jest i będzie ważnym aspektem życia. Niestety nie spodobało mi się w Księdze Joanny to, że ta kwestia odgrywała tak dużą rolę. Moim zdaniem w tym tekście czasami sprowadzano poniekąd człowieka do poziomu zwierzęcia, którym głównie rządzą instynkty. Moim zdaniem bohaterowie nie powinni mieć aż tak wielkiej obsesji na punkcie tego, że utracili swoje cechy płciowe.

Według mnie wizja końca świata według Lidii Yuknavitch nie wydawała się zbyt realna. Miałam wrażenie, że autorka nie tłumacząc zbyt wiele, zestawiła ze sobą różne pomysły na zakończenie istnienia życia na Ziemi, dorzuciła coś od siebie i tak stworzyła tę historię. Poza tym nie podała prawie żadnych szczegółów. Czytelnik mógł się dowiedzieć, że ludzie nie dbali o planetę, toczyli wojnę i to by było na tyle.

Nie chcę jednak całkowicie krytykować tej książki, bo momentami naprawdę bardzo mi się podobała. Fragmenty o Joannie czytałam z wielkim zainteresowaniem i to one sprawiły, że nie odrzuciłam tej historii w kąt. Dzięki tej kobiecie nie tylko dobrze się bawiłam, ale również zdałam sobie po raz kolejny sprawę z tego, że my, dziewczyny również potrafimy być silne i walczyć o swoje.

Cieszę się, że w tej młodzieżówce ukazano ciekawe zjawisko, a mianowicie, to, jaką władzę można zdobyć, mając jedynie charyzmę. Posiadając tę jedną cechę, można przekonać ludzi do swojego zdania i zapanować nad nimi.

Pokazano również, że znajdą się zawsze osoby, które nie dadzą się omamić i dzięki ciągle tlącej się iskierce nadziei, będą starali się walczyć o swoje prawa, o swoją wolność.

Księga Joanny nie należy do najlepszych młodzieżówek, jakie czytałam, ale czasami ma w sobie coś, co przyciąga. Gdybym miała wybierać, nie przeczytałabym jej po raz kolejny, ale może akurat Wam przypadnie do gustu.


Autor: Lidia Yuknavitch
Tytuł: Księga Joanny
Tłumaczenie: Kamila Slawinski
Liczba stron: 344
Rok wydania: 2018
Wydawnictwo: Poradnia K
Moja ocena: 4+/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję: 


Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger