piątek, 12 kwietnia 2019

Myśl o mnie, kiedy pada deszcz | Dawno nie wylałam tylu łez przy książce | "Kiedy pada deszcz" Lisa De Jong | Recenzja



Kate była optymistyczną, pełną życia dziewczyną z wielkimi planami na przyszłość. Czerpała pełnymi garściami z tego, co przynosił jej los. Przezwyciężała nieśmiałość i starała się wspólnie z przyjaciółmi tworzyć nowe, cudowne wspomnienia. Nie spodziewała się, że jeden wieczór zamieni jej życie w koszmar. Gdy nie miał jej kto obronić, w jej życiu doszło do traumatycznego zdarzenia. 

W jednej chwili młoda kobieta stała się wyobcowana, zlękniona i nieufna. Najgorzej jednak czuła się, kiedy padał deszcz. Poza tym wolała ukrywać się w swoim pokoju, niż spotykać się z ludźmi. To, co ją spotkało, było powodem, dla którego zrezygnowała z wymarzonej uczelni. Postanowiła zostać w małym miasteczku i pracować jako kelnerka. 

Przez dwa lata, które minęły od tego pamiętnego wieczoru, przy dziewczynie pozostał tylko przyjaciel z dzieciństwa, Beau. Kate nigdy nie powiedziała mu, dlaczego się zmieniła. Nie powierzyła mu swojej najgłębszej tajemnicy, chociaż wiedziała, że może mu ufać. On nie zrezygnował z dalszej edukacji i musiał wyjechać, ale wcześniej wyznał Kate swoje uczucia. Niestety zrobił to za późno.

Niedługo po wyjeździe Beau na uczelnię, w mieście pojawia się niezwykle przystojny, nieznajomy chłopak z pięknymi, ciemnymi oczyma. Okazuje się, że młody mężczyzna o imieniu Asher potrafi dotrzeć do Kate i będzie starał się ukoić jej duszę. Niestety pewien sekret wywróci jej wracające do normy życie do góry nogami.

Po tę książkę sięgnęłam po raz pierwszy w ostatniej klasie gimnazjum, gdy wypożyczyłam ją z biblioteki i razem z przyjaciółkami dyskutowałyśmy na jej temat. Później w moje czytelnicze ramiona trafiło wiele innych powieści i moją głowę zajmowały kolejne historie. Jedyne, co pamiętałam z tego tomu to fakt, iż bardzo mi się podobał oraz wyżej wspomniane, traumatyczne wydarzenie. Gdy szukałam czegoś, co mnie odstresuje i odciągnie moją uwagę od przykrych rzeczy, postanowiłam, że ponownie spotkam się z twórczością tej autorki.

"Kiedy pada deszcz" przeczytałam za jednym razem. Późnym wieczorem zaczęłam i tak pochłonęły mnie wydarzenia, że skończyłam około czwartej rano. Dopiero wtedy postanowiłam pójść spać, mimo tego, że w mojej głowie nadal kłębiły się setki myśli na temat Kate, Ashera i Beau.

Chyba najważniejszym atutem tej książki jest styl pisania autorki oraz to, jak bardzo umie ona zagrać na emocjach czytelników. Lisa de Jong pozwoliła mi w niezwykły sposób wczuć się w sytuację głównej bohaterki. Stało się to do tego stopnia, że ja niemal czułam cały ból, rozpacz, bezradność, smutek, ale także radość Kate, tak jakby to wszystko dotyczyło mojej osoby. Nie potrafię zliczyć, ile razy łzy popłynęły po mojej twarzy, gdy zapoznawałam się z tą historią. Pisarka zafundowała mi taki emocjonalny rollercoaster, że po ponad dobie od przeczytania ostatniej strony, mam ochotę płakać, gdy słyszę piosenkę "Cross That Line" Joshua Radin.

Ta powieść nie stała się dla mnie wyjątkowa tylko dlatego, że porusza do głębi i wzrusza do łez. Warto bowiem wspomnieć o tym, iż w delikatny, nienachalny sposób skłania do refleksji. Zapewnia cudowny wieczór z ciekawą historią, ale ma także w sobie coś głębokiego. Między innymi pokazała mi, jak powinna wyglądać prawdziwa miłość. Poza tym tak naprawdę dzięki niej na nowo zdałam sobie sprawę, że warto żyć, trzeba korzystać z każdej chwili, tworzyć wspomnienia, wybaczać, dbać o bliskich, rodzinę, przyjaciół. Nie wolno zaszywać się w czterech ścianach ani się poddawać. Po burzy zawsze wychodzi słońce.

Podziwiam Lisę De Jong za to, w jaki sposób stworzyła głównych bohaterów. Wzbudzili we mnie oni sympatię i bardzo ciepłe uczucia. Gdyby naprawdę istnieli, to chętnie zaprzyjaźniłabym się z Kate i Beau. Asher doskonale pasuje do mojego ideału książkowego męża. Na początku chciałam poznać tajemnice ich wszystkich, a później ogromnie się do nich przywiązałam. Nie mogłam znieść myśli, że muszę się z nimi rozstać. Mimo tego, że nie spodobała mi się jedna z decyzji głównej bohaterki z końca książki, to mimo tego bardzo tęsknię za nią i Asherem.

„Kiedy pada deszcz” to oszałamiająca, wzruszająca, ciepła historia przepełniona bólem i cierpieniem, która mimo wszystko daje nadzieję na lepsze jutro. Jestem szczęśliwa, że spotkałam ją na swojej czytelniczej drodze. Głęboko wierzę, że będzie powstawać więcej powieści, które poruszają do głębi i nienachalnie skłaniają do refleksji. Polecam z całego serca!

Autor: Lisa de Jong
Tytuł: Kiedy pada deszcz
Tom: 1
Tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Liczba stron: 550
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: Filia
Moja ocena: 10/10

13 komentarzy:

  1. Bardzo podobała mi się ta książka.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojojoj 😂! To była jedna z najgorszych serii jakie przeczytałam 😅. Pierwszy tom jakoś przeżyłam- nie był najgorszy i momentami naprawdę mi się podobał. Kolejne tomy to niestety powielenie pomysłu z pierwszego i jedyne co się tam zmienia, to bohaterowie i okoliczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej szkoda :D Mnie pierwszy tom zachwycił, a kolejne uważałam za dobre :D

      Usuń
  3. Kurcze!!!Zostałam zaciekawiona i teraz będę szukać jej w każdej bibliotece w mojej okolicy. Mój stos książek do przeczytania już nigdy nie zmaleje! Muszę przekonać się czy ta książka jest genialna.
    Zapraszam do mnie bluue-butterfly.blogspot.com
    Pozdrawiam ;)
    A teraz lecę przeglądać rejestry książek w bibliotekach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że przyczyniłam się do powiększenia Twojego stosu książek do przeczytania :D

      Usuń
  4. Mam na półce i będzie czytana zaraz po tej co teraz czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zakochałam się w tej książce, bardzo piękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam komentarze i mam ochotę jeszcze raz ją przeczytać <3 Po raz trzeci :D

      Usuń

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger