środa, 4 września 2019

Świetny debiut literacki | "Jedyne takie miejsce" Klaudia Bianek | Recenzja



Lena już od najmłodszych lat miała problemy w szkole. Rówieśnicy kpili z jej skromnych ubrań, z jej nieśmiałości i charakteru. Jedynym wytchnieniem dziewczynki od tego koszmaru były wakacje, kiedy do domku obok przyjeżdżał jej najlepszy przyjaciel. Był osobą, która ją rozumiała, wspierała i nigdy nie dała powodu do przykrości. Dzieci zwierzały się sobie, planowały tajne misje i po prostu dobrze się bawiły. Niestety pewnego lata chłopiec nie pojawił się u swojego dziadka, a Lena pozbawiona tej beztroski została sama z problemami dziecięcych lat.

Rok po roku mijały kolejne wakacje, a nastolatka straciła już nadzieję, że kolega z dzieciństwa pojawi się jeszcze w okolicy. Coraz mniej o nim myślała, zwłaszcza że miała swoje kłopoty. W wieku piętnastu lat zaszła w ciążę, a nienawiść rówieśników i znęcanie się w szkole wzrosły jeszcze mocniej. 

Teraz już osiemnastoletnia Lena jest cudowną, kochającą matką, mimo tego, że jej synek wychowuje się bez ojca. Ubóstwia swoje dziecko ponad wszystko. Przeszła wiele trudnych chwil, ale dla takiego skarbu było warto przez to przejść.

Pewnego dnia pod sąsiedni dom podjeżdża nieznajomy samochód. Okazuje się, że w odwiedziny do swojego dziadka przyjechał Alan, pokrewna dusza kilkuletniej Leny. Mężczyzna postanowił pojawić się w ukochanym miejscu po tym, jak nakrył na zdradzie swoją dziewczynę, kończąc tym samym czteroletni związek.

Czy Lena i Alan porozumieją się po dziesięciu latach rozłąki? Czy młoda kobieta dopuści do siebie dawnego przyjaciela, mimo odniesionych w przeszłości ran? Co ukrywają przed sobą młodzi ludzie? Czy ich tajemnice zdołają zepsuć nić porozumienia?

Jeszcze na długo przed premierą cała blogosfera znała okładkę tej książki. Stało się tak za sprawą wydawnictwa, które ogłosiło konkurs na najlepszą powieść. Już wtedy byłam bardzo ciekawa, jaka historia okaże się na tyle dobra, żeby wygrać. Po ogłoszeniu wyników i pojawieniu się opisu w internecie wiedziałam, że muszę przeczytać debiut Klaudii Bianek. Zaciekawił mnie bowiem do tego stopnia, że nie mogłam się doczekać sięgnięcia po swój egzemplarz. 

Już od pierwszych stron bardzo polubiłam lekki i przyjemny styl pisania autorki. Wszystkie zdarzenia zostały dopracowane i opisane w taki sposób, że czytelnik koniecznie musi wiedzieć, co wydarzy się dalej. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie mogłam oderwać się od lektury. Całość dopełniły świetne, naturalne i realne dialogi przepełnione emocjami. 

Kolejnym elementem, który przypadł mi do gustu, są bohaterowie. Zostali bardzo dobrze wykreowani. Klaudia Bianek sprawiła, że nie stali się oni płytcy i jednowymiarowi, a wręcz przeciwnie. Ja miałam wrażenie, że istnieją naprawdę i być może kiedyś będę miała okazję ich spotkać. Podczas poznawania ich historii, ogromnie ich polubiłam. Oczywiście mieli swoje wady, ale cieszę się, że autorka w żaden sposób ich nie wyidealizowała, dzięki czemu są dla mnie bardziej realni.

Wielkim plusem tej powieści jest to, że poruszono w niej temat prześladowania w szkole i skutków takiego działania. Każda osoba powinna mieć na uwadze to, że jego z pozoru niewinne żarty mogą kogoś krzywdzić do głębi i zapewnić mu traumę na wiele lat, a może nawet na całe życie. Nigdy nie zrozumiem tego, jak można kpić z jakiejś osoby tylko dlatego, że żyje skromnie, ma inne postrzeganie świata lub nie pasuje do reszty rówieśników. Każde działanie ma swoje skutki. Reagujcie więc na cudzą krzywdę, a przede wszystkim nie bądźcie sprawcami.

Chciałabym zaznaczyć, że debiut Klaudii Bianek jest przepełniony magią rodzinnego ciepła, prawdziwą miłością i zaufaniem. Podczas lektury niejednokrotnie w moich oczach pojawiały się łzy wzruszenia. Podziwiałam również Lenę, że mimo takiej ilości wyrządzonej jej krzywdy potrafiła podołać roli macierzyństwa. Była młoda, ale swojego syna wychowywała z miłością i odpowiedzialnością, której brakuje wielu starszym matkom. Udowodniła, że nie liczy się wiek, tylko serce i wysiłek włożony w opiekowanie się swoim dzieckiem.

Z całego serca mogę polecić Jedyne takie miejsce zarówno młodym ludziom, jak i tym nieco starszym. Mam nadzieję, że wiele osób sięgnie po ten debiut i poczuje ciepło rodzinnego ogniska.

Autor: Klaudia Bianek
Tytuł: Jedyne takie miejsce
Liczba stron: 360
Rok wydania: 2019
Wydawnictwo: We need YA
Moja ocena: 10-/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję: 






6 komentarzy:

  1. Chyba muszę ją sama przeczytać bo każdy blog i każda inna recenzja ma inne opinie, więc trzeba się za nią wziąć samemu :D

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polecam i zachęcam do sięgnięcia po tę książkę! :)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa tego debiutu, więc na pewno przeczytam książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej autorce nie słyszałam wcześniej, z chęcią poznam jej książke

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Uzalezniona od ksiazek , Blogger